Sprinterski bieg Hitachi – która marka elektronarzędzi najlepsza?

Napisane przez: ZgryzWygryz • 25 kwietnia 2011

Sprinterski bieg Hitachi - która marka elektonarzędzi najlepsza?Kolejnym japońskim tygrysem elektronarzędzi jest Hitachi… Innego Japończyka – Makitę można śmiało przyrównać do maratończyka, który swoim tempem podąża cały czas w cieniu liderów rynku po to by na finiszu przyspieszyć i wybić się na prowadzenie. Hitachi preferuje zupełnie inną strategię (przynajmniej preferowało dotychczas). Hitachi to sprinter który wyrywa się ze stawki i bije oszałamiające rekordy dynamiki rozwoju, ale po szybko przebytym krótkim dystansie opada z sił i potrzebuje dużo czasu na rekonwalescencję. Wszyscy pamiętamy przecież dynamicznie wkraczające na Polski rynek zielone, o fikuśnym „malowaniu” elektronarzędzia…

…Dziś z tej rześkości niewiele pozostało. Już skończyły się spektakularne akcje reklamowe oraz bardzo atrakcyjne promocje… Ale przecież kupowaliśmy tę markę również ze względu na najwyższej klasy maszyny… Dlaczego to wszystko przystopowało. Dziś Hitachi w branży elektronarzędzi w Polsce zaczyna (pod względem ilości sprzedawanych produktów) odstawać od czołówki. Może bez promocyjnych cen zbyt kosztowne okazuje się inwestowanie w te narzędzia… Śmiało można jednak stwierdzić, że marka ta ma wiele udanych modeli w swojej kolekcji. Można tutaj przytoczyć świetnie radzący sobie na tle konkurencji młot wyburzeniowy typu H65SB2, albo młotowiertarkę DH24PC3.

Pisząc o marce Hitachi należy zwrócić uwagę, że kryje się pod nią olbrzymi japoński koncern zajmujący się nie tylko produkcją elektronarzędzi… Pozostając w branży budownictwa warte uwagi są maszyny budowlane tej marki. To nie są próby wkroczenia na rynek – Hitachi oferuje pełen zakres maszyn budowlanych poczynając od minikoparek, a skończywszy na ciężkich maszynach ziemnych. W Polsce logo Hitachi jest często spotykany choćby na sprzęcie RTV i AGD – zupełnie inny sektor. Ale przecież każdy elektronik miał kiedyś do czynienia, lub chociaż słyszał o układach scalonych i tego typu elementach elektronicznych omawianego producenta. Żeby pokazać szeroki zakres działalności Hitachi, wymienię jeszcze kilka dziedzin: sprzęt medyczny, oprogramowanie, systemy klimatyzacyjne itd… Hitachi brało również znaczący udział w tworzeniu szybkiej kolei Shinkansen w Japonii. Przypomina to poniekąd szeroką działalność europejskiego Boscha – w każdej dziedzinie ma coś do powiedzenia.

Zalety Hitachi

Dobre elektronarzędzia

Jeśli się mylę, to zachęcam do wyprowadzenia mnie z błędu w komentarzach. Ja znam elektronarzędzia Hitachi z dobrej strony – wysokie parametry robocze (nie tylko na papierze), przy zadowalającej trwałości. Znam firmy, które nie chcą niczym innym pracować. Ale przecież musi być powód, dla którego Hitachi odniosło tak znaczny spadek udziału w rynku elektronarzędzi w Polsce. Wiemy już co było powodem szybkiego sukcesu (liczne promocje i akcje reklamowe), ale nie znamy przyczyn spadku popularności. Bo jeśli brak wspomnianych procesów stymulujących sprzedaż, to oznacza, że albo czas stymulacji był za krótki i dlatego Hitachi nie zdążyło zdobyć zaufania klientów, albo na zaufanie to nie zasłużyło… Wyraźcie proszę swoje opinie na ten temat w komentarzach.

Cena

Uważam, że w większości przypadków Hitachi prezentuje się znacznie korzystniej niż konkurencja. A to przykłady:

Hitachi H65SB2Makita HM1307C

Hitach H65SB2 Makita HM1307C
energia pojedynczego uderzenia 42 J 33,8 J
ciężar 16,5 kg 15,3 kg
cena (katalogowa brutto) 4 032 zł 4 449 zł

Hitachi wypada znacznie lepiej. Pamiętajmy jednak o tym, że Hitachi to konstrukcja sprzed kilku lat, a Makita – zeszłoroczna. Oznacza to zupełnie inny komfort pracy (przede wszystkim tłumienie wibracji).

Hitachi DS12DVF3Makita 6271DWAE

Hitach DS12DVF3 Makita 6271DWALE
napięcie zasilania 12 V 12 V
pojemność akumulatorów 2 Ah 2 Ah
liczba biegów 2 2
maksymalny moment dokręcania 26 Nm 28 Nm
latarka w zestawie TAK TAK
cena (katalogowa brutto) 604 zł 674 zł

Wady Hitachi

Wygląd zewnętrzny

Design elektronarzędzi nie przypadł mi do gustu. Według mnie sprawia wrażenie nieprofesjonalnego. Te kolory i kształty kojarzą się z typową „marketówką”… Ale to być może subiektywne odczucie estetyczne. Jako wygląd zewnętrzny mam jednak przede wszystkim na myśli jakość wykorzystanych materiałów na budowę obudów elektronarzędzi oraz ich ergonomię. Zarówno jedno, jak i drugie sprawia wrażenie mizernego. Piszę, że sprawia wrażenie, ponieważ nie analizowałem składu chemicznego tworzyw sztucznych, ani stopów użytych na obudowy. A jeśli chodzi o ergonomię to narzędzia te w porównaniu choćby z Makitą mają braki: niewygodne uchwyty, brak gumowych wykończeń w odpowiednich miejscach, kanciate akumulatory wkrętarek itp… No i kilka wpadek stylistycznych. Jedną przedstawiam poniżej:

Hitachi WH14DSL

Gwarancja

Tylko rok… Ta kwestia była już przedyskutowana wielokrotnie. Czy to dobrze, czy źle… ale 3 lata zawsze lepiej brzmią. Trudno więc przekonywać o wyższości rocznej gwarancji nad trzyletnią…

Podsumowanie

Hitachi – hit sprzed kilu lat dziś podupada w rankingach sprzedaży, ale czy też jakości – mam nadzieję, że nie. Oprócz tego, że drażni mnie design tych elektronarzędzi to nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby odwrócić się od tej marki.

Tool-BOX - elektronarzędzia - sklep internetowy

Ostatnio napisaliśmy o:



Komentarze

  1. Dobre sobie pisze:

    Ocena troche moim zdaniem za wysoka, z kilku względów. PO pierwsze ludzie narzekają na drogie stosunkowo podzespoły. Jesli ktoś narzeka na drogi serwis Milwaukee, to tutaj wrażenie bedzie miał podobne. Mimo że narzędzia znacznie tańsze, to kosztowne po roku pracy. Wspomniany tutaj jako „udany” młotek DH24PC3 to chyba pomyłka;) jego zaletą w stosunku do konkurencji jest tylko cena, ale odstaje od zarówno od Boscha, Makity czy AEG z jakością. Dobry tylko do drobniejszych prac. Po Trzecie apropo danych tutaj też Hitachi „kłamie”, zresztą w tej chwili Makita też. Co do wspomnianego DH24PC3 to jego siła udaru na pewno jest sporo niższa, Europejscy producenci zrzeszeni w EPTA, ujednolicili pomiar udaru. Makita i hitachi nadal używają własnych metod, które nie są w żadnej mierze aktualne i obiektywne. A co do Makity i tej wkrętarki utaj przedstawionej jej moment obrotowy jest 22Nm, nie 28 jak piszą katalogowo. Bo jak z tej samej przekładni co w starym modelu 6270 uzyskano te 6Nm więcej? Model 6271 to tylko odświezenie, dodali więcej ogumowania i blokade wrzeciona(jednoczęsciowe futerko) poza tym to ta sama wkretarka co 6270 – słowa przedstawiciela makity.

  2. marwodec pisze:

    Elektronarzędzia są niezwykle przydatne w gospodarstwach domowych czy firmach, często majsterkuje w domu i z własnego doświadczenia uważam ze produkty firmy Ataszek (www.ataszek.pl) są bardzo dobre długo wytrzymują a ich cena nie jest przerażająca.

  3. sxk pisze:

    Co do dh24pc3 to myślę, że jej parametry są prawdziwe porównywałem ją z chp 26 plus protoola, a także z 3 kg młotkiem dewalta i ma naprawdę mocniejszego „kopa”. Byłem tak zachwycony, że po pierwszym zakupie zaraz pobiegłem do sklepu i kupiłem dwa kolejne. Niestety po dwóch miesiącach używania rozpadły się wszystkie trzy, a dokładniej uchwyt narzędziowy – mega tandeta.
    Dodam tylko, że pierwszy wrócił dwa dni temu z serwisu i już zdążył się zepsuć na nowo.
    Toteż Hitachi – bardzo nie polecam

  4. Witam Szanownych Użytkowników elektronarzędzi Hitachi,

    każda krytyczna opinia użytkownika jest dla producenta bezcenna. Każdy, kto pracuje w branży narzędziowej, wie, że nie ma narzędzia, które się nie zepsuje. Dobór narzędzia niestety zależy już nie od producenta, ale od kupującego i sprzedawcy, często w naszych warunkach cena jest jedynym czynnikiem decydującym. Wówczas żadne argumenty nie mają znaczenia. Kłopoty zaczynają się gdy zakres prac i przeznaczenie maszyny są przeciwstawne. Głównym problemem w przypadku najpopularniejszego młotka SDS-Plus DH24PC3 jest jego doskonała poręczność, moc i siła udaru. Często więc wykorzystuje się go do „kucia” zamiast lekkiego podkuwania w miejscu dużo droższych młotów SDS-max lub np. do prac ociepleniowych. Kiedy urządzenie pracuje w trybie wiercenia problem nie istnieje i maszyna pracuje przez wiele lat. Poziom napraw gwarancyjnych w ostatnich 4 latach jest ciągle na bardzo dobrym, profesjonalnym poziomie 2%. Polemika na temat parametrów technicznych i metod pomiarowych nie ma sensu, skoro użytkownik wie lepiej od producenta spełniającego wszystkie światowe normy certyfikacji, jak powinno się go mierzyć???. Gorąco zachęcem do zgłaszania wszelkich niepokojących sygnałów i napotkanych problemów bezpośrednio do naszej centrali na adres info@htp.com.pl.
    Ręczę, że na każdy mail udzielimy odpowiedzi i niezbędnych wyjaśnień.

    Zaręczam też, że gust autora artykułu, co do wyglądu maszyn i ich kolorystyki niekoniecznie odpowiada tendencjom rynkowym panującym na całym świecie, a kolor fioletowy jest synonimem profesjonalynch maszyn na rynku japońskim i azjatyckim, zaś testowa partia maszyn sprzedana na rynku polskim do tej pory cieszy się uznaniem wielu uzytkoników i dealerów, którzy je wprowadzili do sprzedaży. Czarne wstawki w obudowach, to właśnie gumowane elementy poprawiające chwytności i komfort pracy oraz elementy elastyczne łagodzące upadki maszyn. Te innowacyjne rozwiązania wciąż wyprzedzają konkurencję, gdyż gumowanie całej rękojeści w tylnej parti maszyn prowadzi nader często do odparzeń skóry w trakcie długotrwałej pracy i do pocenia dłoni (szczególnie w wilgotnych i gorących strefach klimatycznych)
    Rynek europejski jest ledwie malutkim fragmentem na mapie koncernu i ten problem akurat u nas jest wtórny.
    Za wszelkie konstruktywne uwagi z góry dziękujemy

    Zespół Hitachi

  5. sxk pisze:

    Tak by lekko Hitachi usprawiedliwić, to muszę dodać, że te dwa pozostałe młotki kupiłem w Leroy Merlin i gdy zaniosłem tam do gwarancji, a oni wysłali do serwisu centralnego to młotki wróciły jak prawie nowe i się póki co świetnie sprawują. Niestety ten pierwszy młotek był kupiony gdzie indziej i w tym sklepie był też serwis Hitachi i chyba niestety ten Pan ze sklepu nie potrafi naprawiać tych maszyn.
    Co nie zmienia jednak faktu, że te młotki Hitachi do ciągłej pracy się nie nadają.

  6. AntyFan JK pisze:

    Oooo, widzę, że JK ze swoją AEG-manią dotarl także tutaj…Szkoda, a taki fajny blog to był…

  7. ddd pisze:

    Jarosław Kot będzie wkrótce potulny jak baranek! Nie martw się AntyFan JK. Nie jesteś sam. Typ działa na nerwy wielu osobom. Wdepnął… już się nie wygrzebie.

Pozostaw komentarz

Komentarze zawierające wulgaryzmy lub nie związane z tematem postu będą usuwane.



dziewięć × = 18