Czerwone jak cegła Milwaukee – która marka elektronarzędzi najlepsza?
Napisane przez: ZgryzWygryz • 8 kwietnia 2010
Na polskim rynku elektronarzędzi coraz głośniej o elektronarzędziach Milwaukee. Czy Amerykanie potrafią trafić w gusta i zapotrzebowania europejskich, a przede wszystkim polskich użytkowników elektronarzędzi? Okazuje się, że coraz lepiej im to wychodzi. Podejmowano już kilka prób ekspansji tej linii maszyn na nasz rynek – dopiero ten kolor i ta nazwa zaczyna odnosić sukces. Czerwony kolor na budowie, już od kilku lat, nie kojarzy się tylko i wyłącznie z Hilti. Czy można uplasować tą markę wśród tak zacnego grona jak Bosch, Makita, czy Metabo?
Serwis internetowy Milwaukee Electric Tool podaje, że elektronarzędzia tej marki są maszynami z tradycją. Ponoć pierwsze egzemplarze wiertarek Milwaukee zeszły z taśmy już w 1924r. Czy ta tradycja dla nas coś znaczy? Amerykański Cadillac też ma daleko sięgającą tradycję w produkcji samochodów… Na polskich drogach trzeba go jednak szukać ze świeczką w ręce… Cóż się dziwić – przecież Stany Zjednoczone rządziły się zawsze swoimi prawami. Trudno też było wejść na europejski rynek narzędziom spod znaku błyskawicy. Pierwsza ofensywa została podjęta pod banderą Milwaukee. Kolejne uderzenie to narzędzia w czarnej szacie graficznej Atlas Copco – znany koncern ale mimo tego porażka. Ostateczny krok to aktualne wcielenie… Wydaje się, że tym razem okaże się sukcesem.
Specjalnością Milwaukee są pilarki szablaste Sawzall – ponoć to właśnie pod tą marką pojawiły się pierwsze tego typu narzędzia. Szeroko zakrojoną kampanię reklamową prowadzi się też na polu narzędzi akumulatorowych. Milwaukee oferuje szeroką gamę bezprzewodowych narzędzi poczynając od napięcia 12V, aż po 28V.
Milwaukee najwyraźniej wpisuje się w segment elektronarzędzi profesjonalnych. Ma nawet aspiracje zrobić krok nieco dalej… Ale póki co te aspiracje kończą się na sloganach i hasłach reklamowych. Not Heavy Duty – Havy Life… Niektórzy mianowali Milwaukee elektronarzędziami dla przemysłu – ale czym się różni segment elektronarzędzi profesjonalnych od elektronarzędzi przemysłowych? Jeśli Milwaukee to elektronarzędzia dla przemysłu to według mnie niczym! Zastanawiający jest również efekt obniżek cen Milwaukee. Wielu dystrybutorów już na dzień dobry proponuje rabat wysokości ponad 10%. Cóż to oznacza? Może Milwaukee jest nieco przecenione… A może występuje problem ze sprzedażą tej marki w Polsce. Większość producentów stara się sztywno trzymać ostateczną cenę swoich produktów. W tym momencie dziwna wydaja się strategia Milwaukee, która dopuszcza do tak drastycznych przecen i to powszechnie spotykanych… Ale dla klienta może się to okazać dobrą okazją do zakupu, bądź co bądź, profesjonalnego sprzętu. Polecam zwrócić uwagę na czerwone elektronarzędzia…
Zalety Milwaukee
Gwarancja
3 lata gwarancji. Oczywiście po rejestracji przez Internet.
Oferta
Milwaukee ma w swojej ofercie kilka, na prawdę robiących wrażenie wynalazków. Można do nich zaliczyć następujące maszynki:
- akumulatorowa pilarka szablasta C12 HZ:
- kamera inspekcyjna C12 IC:
- obcinak do rur miedzianych C12 PC:
- obcinak do rur z tworzywa sztucznego C12 PPC:

Wady Milwaukee
Naprawy gwarancyjne
Cały mechanizm napraw gwarancyjnych funkcjonował bez zarzutów aż do czasu globalnego kryzysu, który nas nawiedził w ostatnim czasie. Kryzys ten spowodował zmniejszenie odsetka uznawanych gwarancji – zapewne ma to związek z oszczędnościami koncernu. Tak jednak się nie postępuje… Dzisiaj trzeba dbać o klienta i oszczędności szukać w innych sektorach – tym bardziej, że dotychczas przyzwyczajono nas do korzystnego rozstrzygania roszczeń gwarancyjnych. Producent obiecuje jednak, że wróci do dawnych praktyk – trzymamy za słowo!
Mała popularność
Elektronarzędzia tej marki wciąż są mało popularne w Polsce. Można się więc obawiać, że za parę lat zniknie Milwaukee, a te same maszyny pojawią się pod inna marką. Co wtedy z dostępnością części zamiennych, serwisem gwarancyjnym? Osobiście myślę, że Milwaukee zadomowi się już na dobre na rynku elektronarzędzi, ale zawsze pojawiają się pewne obawy…
Cena
Krótkie porównanie:
- Milwaukee PFH 26 QXE

- Makita HR2811FT

- Bosch GBH 3-28 DFR

| PFH 26 QXE | HR2811FT | GBH 3-28 DFR | |
| tryby pracy | wiercenie + wiercenie z udarem + podkuwanie | ||
| uchwyt narzędziowy | SDS-Plus + uchwyt cylindryczny samozaciskowy (szybkowymienny) | ||
| energia uderzenia | 3,3 J | 2,9 J | 3,5 J |
| średnica wiercenia w betonie | do Ø26 mm | do Ø28 mm | do Ø28 mm |
| cena katalogowa (brutto) | 1768 zł | 1 389 zł | 1 695 zł |
…i… ho, ho, ho – znacznie drożej od Bosch’a. Drogie maszyny, ale za profesjonalizm trzeba płacić. Tylko czy są warte tej ceny skoro są chętnie sprzedawane (a jeszcze chętniej kupowane) znacznie taniej?
Podsumowanie
Drogo, problemowa gwarancja – jednym słowem NOTHING BUT HEAVY DUTY…

Ostatnio napisaliśmy o:
Komentarze
Pozostaw komentarz
Komentarze zawierające wulgaryzmy lub nie związane z tematem postu będą usuwane.
Zgadza się. Sprzedawałem kilka lat MILWAUKEE i nie jest to sprzęt wart tych pieniędzy. Jakość z ceną nie idą w parze.
Serwis natomiast daje dużo do życzenia. Raz naprawiona maszyna wraca jak bumerang do serwisu. Usterka za usterką i to za każdym razem jest coś do płacenia! Moi klienci już dawno przeszli na inny sprzęt. Marka miała konkurować z HILTI tymczasem moim zdaniem nie dorasta do pięt takim firmom jak METABO, BOSCH czy MAKITA. Awaryjność tych maszyn w porównaniu do MILWAUKEE jest znikoma. Odradzam – cena nieadekwatna do jakości!! Tyle.
Witam serdecznie. Ja również mam nie miłe doświdczenia z milwaukee kangoo 545S. Maszyna padła po roku i serwis kazał zapłacić sobie za naprawę 850zł. Stargowaliśmy po rozmowie z szefem do 209zł. Pytam za co? Przecież gwarancja jest na 3lata… A okazuje się że na wady materiałowe!!!!! Maszyna wróciła z naprawy i co?? muszę ją znowu wysłać bo została źle złożona…. Serwis to dopiero porażka. LUDZIE UWAŻAJCIE NA TEN SPRZĘT BO NAPRAWDĘ NIE WARTO.
Witam,
żałuję, że powyższych wypowiedzi nie przeczytałem wcześniej.
Trzymajcie się ludzie z dala od wszystkiego co ma w nazwie Milwaukee. Dla waszego zdrowia.
Kupiłem przez internet młotowiertarkę PLH32EX za 2000zł. Choć była wyjęta prosto z pudełka, wyglądała okropnie!
Brudna obudowa, przez otwory wentylacyjne widać grubą warstwę kurzu. Farba korpusu zdarta od zbyt dużych śrub imbusowych! (dysponuję zdjęciami). Polska Dyrekcja uznała, że są to ewidentne ślady ingerencji w „bebechy” maszyny.
Reklamacja została uznana. I co? najpierw blisko 2 tygodnie czekania. W końcu Przedstawiciel firmy Milwaukee dostarczył ‘nowy” egzemplarz, tylko, że ten wyglądał dokładnie tak samo jak poprzedni! Przedstawiciel mówił, że „ten typ tak ma”! I jak chcę to mogę wymienić lub nie wymieniać.
Nie zgodziłem się na zamianę i wysłałem e-maila do Dyrektora.
Następnego dnia otrzymałem e-maila od przedstawiciela Milwaukee. Cała skopiowana treść jest poniżej.
Panie Andrzeju !
Zapraszam Pana na następne zakupy do Biedronki.Najlepiej jak Pan to zrobi przez internet-super promocja ,zapraszam.
Marek Cybulski
Przedstawiciel Handlowy
TTI Group
A&M Elektronarzędzia Sp.z o.o. | Al.Jerozolimskie 56c | 00-803 Warszawa | phone: +48 22 379 94 83 | fax: +48 22 379 94 82 |
mobile: +48 607147105
e-mail: marek.cybulski@tti-emea.com | http://www.ttigroup.com | http://www.milwaukeetool.com | http://www.aeg-pt.com | http://www.ryobitools.com
Sąd Rej. dla m.st. Warszawy w Warszawie, XXI Wydz.Gosp. KRS
nr KRS 0000215064, kapitał spółki 350 000,00 zł, NIP 534-22-72-218
Witam
Jestem elektrykiem i szczęśliwym posiadaczem młota PLH32 i przyznam szczerze że pierwsza jego awaria bo bardzo intensywnym użytkowaniu nastąpiła po 6 latach. Wysiadł ruch obrotowy i czekam teraz na odpowiedź z serwisu. W punkcie sprzedaży polecają jedynie serwis z Wrocławia jako najbardziej kompetentny.
Nie ma to jak artykuł sponsorowany przez ludzi którzy handlują głównie makitą i boschem. Panowie zero obiektywizmu. Dla przykładu wasze porównienie narzędzi, po pierwsze milwaukee kosztuje nieco ponad 1500zł. Makita ok. 1200 i bosch jakieś 1300zł. Po drugie Milwaukee ma lewe obroty(makita też) ale przez obrotowy szczotkotrzymacz, czego w boschu nie uświadczysz. Po trzecie spójrzcie w bebechy, nie ta technika, bosch w tyle. Jedynie makita co nieco przystaje, ale jest pewnien szkopół Makity zawyżone srednice wierceń. A Milwaukee ma jeszcze redukcję udaru. Więc w tym porównaniu Milwaukee wcale nie jest aż tak drogie jak za swoją jakość. CO do reszty artykułu, rabaty do 15% oferują niemal kazde sklepy na każdy sprzęt, niezaleznie czy to Makita, Bosch, Dewalt czy Milwaukee. Czemu katalogowo Bosch 2-26 kosztuje ponad 800zł a w każdy sklepie można to zbić do 650zł?? A co kryzysu i serwisów, to wręcz śmieszne, bo tyle odrzuconych reklamacji co serwis Boscha czy B&D nie ma nikt w Polsce! Co do opini powyżej, zazywaczaj nie komentuje flustratów, którzy skażą się na markę, bo „wredny” serwis odrzucił reklamacje;)) To normalne!! Gwarancja przysuguje tylko i WYŁĄCZNIE na wady fabryczne i materiałowe, a nie na zużycie!! Ludzie taką gwarancje dają wszyscy! KUpujcie w sklepach u dealerów a nie od handlaży złomem! Awarayjność milwaukee większa o Metabo czy makity? Bzdura sprzedaje lub sprzedawałem te marki i makita w serwisie ląduje co chwile, bosch nie lepiej, metabo to też śmieszna firma, która zleca innym firmą produkcje swoich narzędzi, choć by to że kilanaście narzędzi Metabo jest robionych przez AEG/Milwaukee – więc mówienie że Metabo jest mniej awaryjne od tego samego narzędzia w kolorze pomarańczowym lub czerwonym jest kpiną i nieznajomością braży.
Witam!
Odnosząc się do powyższego komentarza chciałem zwrócić uwagę, że jako redaktorzy bloga nie ukrywamy się z faktem, że prowadzimy sklep internetowy i polecam zapoznać się z ofertą tego sklepu, w której to Milwaukee występuje równie licznie jak Makita. A jeśli chodzi o awaryjność narzędzi Milwaukee to przypuszczam, że Pana obserwacje związane są z faktem, że Milwaukee sprzedaje się w znacznie mniejszej ilości niż Makita. Niekiedy dobra znajomość branży nie wystarczy do wyciągania poprawnych wniosków…. Nie chcę jednoznacznie oceniać marki na tym etapie, ale jej serwis w Polsce bardzo odbiega od ideału. Metabo jak wraca z serwisu (odpukać) to przynajmniej jest sprawne i dobrze skręcone… Milwaukee w tej kwestii pozostawia wiele do życzenia… A jeśli chodzi o ceny to wystarczy przeszukać Internet i przekonać się jakie są ceny rynkowe poszczególnych marek. Milwaukee w obniżkach cen wśród profesjonalnych elektronarzędzi króluje – dlatego warto korzystać z okazji.
Skoro macie taką „dobrą” wiedzę o branży, to czemu nie napisaliście, że Milwaukee przejmuje zaczyna przejmować rynek około stoczniowy? Czemu podspółki KGHMu rezygnują z Boscha na korzyść Milwaukee? Poza tym sami sobie przeczycie trochę, najpierw piszecie o niby złym serwisie, co nie ma najmniejszego potwierdzenia w faktach? A kierujecie się 2 lub 3 opiniami ludzi, którzy nie rozumieją słowa „gwarancja” producenta i przeciążenie. Jak można wyrokować nad narzędziami marki po takich opniach klientów? Ile macie sprzedaży Milwaukee i ile reklamacji uzasadnionych z winny producenta, a ile tych samych danych od Makity czy Boscha?
Idealny serwis Metabo? Bądźcie poważni, „pierwsze” spalenie silnika nie funkcjonuje w praktyce wcale. Więc jeśli chcecie być obiektywni, to proponuje wam sprawdzić serwis firmy Kress i porównajcie z tak chwalonym Boschem. Poza czemu mam płacić tak drogo za niektóre narzędzia metabo, skoro orginał AEG jest przynajmniej 15% tańsze? Jeszcze jedno czy Bosch albo Metabo ma więcej serwisów centralnych niż jeden?;) Poza tym skoro sprzedajecie wyżej wymienione marki, to trochę kiepscy z was handlowcy, skoro Milwaukee jest za drogie i bardziej awaryjne dla was to jak wy go sprzedajecie?? Kłamiąc ludziom? Bo mówicie niezgodnie z sumieniem. A skoro jest tak złe, to po co tym handlować? To nie jest profesjonalne podejście do Handlu. Co do prywatnych spostrzeń, to nie mam najmniejszego problemu z serwisem AEG/Milwaukee, sam serwisowałem na przegląd wiertarkę wróciła, wyczyszczona i sprawdzona w 3 dni.
Wasza opnia jest tylko częściowo usprawiedliwiona, chodzi tutaj o to w jakim kraju zyjemy, gdzie narzędzia na dzień dobry są ok 30% droższe niż na zachodzie, a zarabiamy 20% tego co na zachodzie! Co wiecej znam podejście polaka do narzędzi, jest ono wręcz tragiczne i tyczy się to klienta, który oczekuje rewelacji za grosze, sprzedawcy który zbyt koloryzuje sprzedaż byle wcisnąć, po niewyszkolonych lub niedouczonych serwisantów, którzy na wszystkim chcą oszczędzić.
Jednak taka wiedza nie może przysłaniać, opinii o samych narzędziach i ich jakości. Bądźmy szczerzy do końca, są pewne narzędzia które lepiej kupić z Boscha czy makity, bo są tańsze zwłaszcza gdy nie wykorzystujemy ich nadmiernie, jednak czasem różnica w cenie jest niewielka, wtedy czasem lepiej postawić na solidniejsze narzędzia takich marek jak: Milwaukee, Festool czy Hilti(ale drogi serwis).
Drogi, zagorzały zwolenniku koncernu A&M!
Na wstępie chciałbym wyjaśnić Panu prawidłowość pojawiania się tego typu wypowiedzi (myślę o wpisie oraz komentarzach): najpierw pojawia się wpis na blogu, a do niego są zamieszczane komentarze. Ten ciąg zdarzeń wskazuje na to, że nie mogliśmy wyciągnąć wniosków we wpisie na podstawie zamieszonych (później) komentarzy… Po drugie zamieszczony wpis (wpisy) jest jednoznacznym dowodem, że jako jedni z nielicznych nie zamydlamy nikomu oczu, więc dziwne wydaje się Pana obraźliwe stwierdzenie (którego nie jeden serwis w ogóle nie dopuściłby do publikacji). Oferując markę Milwaukee dajemy naszym klientom możliwość szerszego wyboru – to nie my podejmujemy decyzje o zakupie narzędzi. My możemy jedynie doradzić klientowi, by pomóc mu w podjęciu tej decyzji.
W wypowiedziach swoich sprawia Pan wrażenie jakby miał Pan duży interes w promowania narzędzi A&M… Zachowuje się Pan jak nieobiektywny akwizytor, który uważa narzędzia Milwaukee za cud techniki… No i stawianie Milwaukee obok Festool, czy Hilti jest chyba grubo przesadzone choćby ze względu na drastycznie różne strategie tych firm.
Czy jako „znawca branży” zdaje sobie Pan sprawę z faktu, że sposób rozpatrywania gwarancji Milwaukee pogorszył się (z punktu widzenia klienta) na skutek świadomych działań koncernu związanych z planem oszczędnościowym w dobie kryzysu gospodarczego? A jeśli chodzi o nierzetelne naprawy gwarancyjne (nieprawidłowo wykonane), to może jest to spowodowane faktem, że Milwaukee zleca je zewnętrznym serwisom, które albo nie mają, tak jak Pan wspomniał, odpowiednio wyszkolonych serwisantów, albo im nie zależy na dobrym imieniu marki ze względu na brak bezpośredniego kontaktu z klientem ostatecznym. Np. Makita posiada szeroko rozbudowaną sieć serwisów gwarancyjnych. Być może one lepiej się spisują ze względu na wspomniany bezpośredni kontakt z klientem chcąc zapracować na swoja dobrą renomę.
Nie będę już wspominał o innych Pana przeoczeniach (na naszym blogu nikt nie wychwalał choćby marki Bosch).
Odnosząc się do drugiej części wypowiedzi to faktycznie warunki w jakich żyjemy w Polsce są często przyczyną nieprawidłowego używania (brak przeglądów, konserwacji, nie odpowiednio dobrane narzędzie itp.). Wydaje mi się jednak, że świadomość użytkowników elektronarzędzi jest coraz większa i powoli to się poprawia.
Witam.
Kupiłem ostatnio wiertarkę Milwaukee DE 13 RP. Dopiero po pierwszym uruchomieniu wyczułem luz promieniowy na wrzecionie. Czy taki luz może być celowo wprowadzony przez producenta i czy może się z czasem powiększyć? Przyzwyczajony jestem do PROXXONa, w którym można przykładać promieniowe obciążenia, a i tak nie ma najmniejszego wyczuwalnego luzu.
Biorąc pod uwagę, że wiertarka DE 13 RP jest typową wiertarką bezudarową, należałoby wymagać od niej precyzyjnego działania, co wiąże się z minimalizacją luzu promieniowego wrzeciona. Zwróć jednak uwagę forrest, że wcześniej procowałeś PROXXON’em. PROXXON zajmuje się produkcją mikroelektronarzędzi wysoce precyzyjnych… Może to jest tylko Twoje subiektywne odczucie. Spróbuj określić mniej więcej jaki to jest luz (w mm) lub porównać Milwaukee z inną wiertarką tej samej klasy (jeśli masz taką możliwość). Myślę, że luz promieniowy nie został wprowadzony celowy. Wynika on zapewne z pewnej niedoskonałości układu łożyskowania. Istnieje też możliwość, że trafiłeś na wadliwe łożysko, lub źle spasowaną obudowę… Tak jak pisałem – ja bym porównał z inną wiertarką tej samej klasy – jeśli twoje podejrzenia odnośnie nadmiernego luzu sprawdzą się – zareklamuj wiertarkę.
Dziękuję za odpowiedź. Wskaźnikiem zegarowym szczerze mówiąc nie sprawdzałem, ale na statyw wróciła Celma – po kilku latach eksploatacji ma mniejszy luz (na moje oko) niż nowa Milwaukee. Jednak jak założę do Celmy wiertło 0.5 mm, to nie ma bicia. W Milwaukee jest jakieś pół średnicy wiertła. Sprzedawca Milwaukee chyba nie zrozumiał po co zażyczyłem sobie wiertarkę z uchwytem precyzyjnym od 0.5 do 10 mm :/ Jak wróciłem do sklepu z tą wiertarką, to mi wmawiał, że tak ma być i że to jest dobrze, że ten luz jest.
Zastanawiam się jakiej wiertarki szukać (tak do 2000 PLN), która będzie miała standardowe mocowanie do statywu i nie będzie miała luzu na wrzecionie – właśnie tak jak te PROXXONy, których używam oczywiście „do małych rzeczy”.
Na wstępie przepraszam za długą nieaktywność… Przeprosiny przesyłam przede wszystkim do forrest’a…
Forrest – biorąc pod uwagę fakt, że Milwaukee, na którym niestety się zawiodłeś, ma możliwość wiercenia wiertłami od 1.5-13mm chciałbym Ci polecić wiertarkę o podobnych możliwościach – jest to PROTOOL DRP 13-2 EQ. Wersja z uchwytem mocującym (bez Systainera) kosztuje ok. 850zł. Osobiście sprawdzałem tę wiertarkę pod kątem luzu promieniowego – ja nie wyczułem nic niepokojącego. Ponadto wiertarka ta posiada dwa biegi. Można ją oczywiście zamocować na statywie (średnica kołnierza montażowego: 43mm.). Troszkę droższy sprzęt, ale PROTOOL słynie z niezawodności i dbałości o szczegóły. Napisz proszę jaką decyzje ostatecznie podjąłeś i czy wybrany produkt spełnił Twoje oczekiwania.
mieszkam od 8lat w londynie i zajmuje sie profesionalnymi remontami mieszkan i na poczaku mialem maszyny tej firmy czyli Milwaukee ale okazaly sie za ,,ciekie ,, i i od 7 lat kupuje tylko narzedzia firmy Dewalt .Wkretarki maja po 7 lat i nic im nie dolega byly tylko wymienione szczotki .Sa to narzedzia nie do zajechania i nie raz zakladam duzo wieksze wiertla niz jest w instrukcji obslugi i nic nie dolega tym narzedziom ..Sa super ..Szkoda tylko ze jak na Polske sa tak drogie wiele osob moze o nich pomarzyc ..Pozdrawiam
Witam,
jeżeli poszukujecie sprzętu profesjonalnego,wytrzymałego i służącego przez długie lata to zapoznajcie się z ofertą niemieckiej firmy DUSS – polecam bo jest to sprzęt z najwyższej półki.Mało znany, ceny porównywalne z hilti ale jakość bezwzględnie wyższa. Te urządzenia się nie psują.
Witam ludzie czytam mysle znam sie troche ale zakładam firme remontowo-budowlaną i mam 22 tysie na sprzet jaką firme wybrac? Bosh makita hitachi milwuakii ten dewalt czy cos jeszcze? Wazne jest niezawodnosc i jak najdłuższy okres gwarancji
Witam!
Może określ jeszcze jakie konkretnie narzędzia Cię interesują bo zazwyczaj ciężko jest dobrać wszystko z jednej firmy. …No chyba, że koniecznie chciałbyś pracować narzędziami jednej marki… A jeśli chodzi o gwarancję to rozumiem, że nie wchodzi w grę okres krótszy niż 3 lata?
Wpierw do pana ZryzWygryz – NIE, nie jestem ani przedstawicielem, ani nie dostanie od A&M żadnych gratisów za promocję ich narzędzi. Sprzedaje narzędzia juz kilka lat i po prostu wiem co się sprawdza klientom a co nie. Przedaje Boscha, Makitę, Kressa, i AEG i niestety czy wam się podoba czy nie najczęsciej w serwisie lądują te dwie pierwsze marki. I to nagminnie już. Sprzedaje od jakiegoś czasu Hitachi i Milwaukee ale jest to zbyt krótki okres abym mógł obiektywnie powiedzieć po własnych doświadczeniach. Znam za to masę opinii klientów. I jak do tej pory nie nie słyszałem złych opinii o Milwaukee. A o np: Hitachi już sporo. Sprzedawałem też kiedyś Metabo i Dewalta i obie firmy okazały są porażką. Skoro Milwaukee/AEG mają takie „kiepskie” narzędzia jak próbują tu udowodnic niektórzy to czemu Ich fabryka produkuje narzędzia nie tylko dla AEG i MIlwaukee, ale także dla Metabo? Wurtha? CO do polityki serwisowej to już powiedziałem w zasadzie wszystko. Na takich forach, główne negatywne opinie o serwisach piszą flustraci, którzy najczęsciej po prostu zajechali narzędzie.
A porównywanie Milwaukee z Festoolem czy Hilti jest jak najbardziej na miejscu, ta sama półka przemysłowa. Wie pan co mówią przedstawiciele Festoola na szkoleniach? Że wstyd się pokazać na budowie z makitą, skoro można mieć festoola – a gdzie tu fakty? TO tylko czysta reklama. Jednak te narzędzia bronią się same w pracy. Im nie potrzeba głupich promocji typu: naprawa gwaranncyja spalonego silnika(skoro i tak nie naprawiają) czy występowanie w programach typu: Mój nowy dom(reality show) gdzie „fachmani” mają żółtego Dewalta, gdzie ciut wczęściej ci sami ludzie zachwalali w programie Skila czy Ryobi.
Co do wypowiedzi pana „londyńczyka” – sam wpadł jak śliwka w….;) jest 8 lat w londynie, a Dewaltem pracuje 7 lat(pewnie jeszzcze na NiCd??;) a Milwaukee padło;D to ile on używał tego Milwaukee? rok? zresztą o czym tu mowa 7 lat temu wkretarki Dewalta były na poziomie B&D, a Milwaukee robiło coś takiego jak np: PDD 14X – wkrętarki które do dziś się sprzedają i są jednymi z najlepszych wkrętarek na rynku ich wadą jest jedynie to że nie można do nich dokupić nowych akkumulatorów litowo-jonowych. Osobiście sam współpracuje z firmą która prowadzi aranżacje sklepów, wykończenia budowlane itp… I Jedyne wkretarki jakie mają to właśnie PDD14X ok kilku lat, a mieli już bosche, makity i właśnie Dewalty… Zostało im TYLKO Milwaukee.
Osobiście sam jestem posiadaczem narzędzi AEG, Kressa, MIlwaukee i Makity. Miałem wybór i wybrałem najmniej awaryjne marki.
Poza tym, pewne uprzedzenia widać od razu w dyskusji, podczas gdy jeden użytkownik napisał że PLH32 to szajs, chwile potem inny pochwalił je jako super narzędzie to już nikt nie zauważył;) ale to norma zawsze każdy widzi to co chce i tylko minusy.
Dobrze że macie wybór elektro narzędzi, ale wasze podejście do handlu nimi jest dość kiepskie. I zganianie że jakoby jestem kimś z A&M nie zmieni faktu tego, Jak to mówią odwraca pan kota ogonem.
jak usuną tego posta gwarantuje ze na facebooku będą mieli antyreklame żyjemy w kraju w którym można wyrażać własne poglądy i opinie mam nadzieje
Panie Dawidzie! Jeśli charakter w jakim Pan się wypowiada jest równoważny z charakterem Pana pracy to nie dziwię się, że żadne narzędzia w Pana rękach nie wytrzymują. Ale oczywiście może Pan mieć negatywną opinię na temat większości profesjonalnych marek elektronarzędzi. W swoich komentarzach wspomina Pan o nędznej jakości maszyn takich jak Makita i Milwaukee chwaląc chińskie tak zwane no-name (ze względu na ich cenę i tym samym możliwość zakupu zamiennika) i sugerując jednocześnie, że Makitę pewnie produkuje się w Keni. Szanuję Pana opinię, niemniej jednak jestem zmuszony streścić Pana wypowiedzi, gdyż większość z nich nie nadaje się do publikacji ze względu na obfite wulgaryzmy i treści obraźliwe (chodzi mi tu przede wszystkim o określenie narodu polskiego jako „polaczki”). Tak jak Pan pisze – w Polsce można wyrażać swoje opinie ale nie dopuszcza się oszczerstw i treści obraźliwych, a jeśli chodzi o wulgaryzmy to zasady są czysto sprecyzowane pod każdym wpisem na tym blogu. Zatem ubolewam, że musiałem usunąć te komentarze, bo napisane w adekwatnej formie były by pewnie wartościowymi wypowiedziami. Pan Dawid w swoich komentarzach jest generalnie zbulwersowany obsługą dilerską i serwisową profesjonalnych marek. Jako jedyne w jego rękach sprawdziły się dotychczas elektronarzędzi firmy DeWalt, przed którymi chyli czoła. Panie Dawidzie – zachęcam do wypowiedzi na naszym blogu lecz w atmosferze większego opanowania.
Większość „blogowiczów” krytykuje jakość narzędzi a w szczególności odmowy napraw przez serwis w ramach gwarancji. Jestem pewien, że w większości przypadków używane przez nich narzędzia pracują w mocno przekroczonych skrajnych warunkach pracy, a zalecana przez producenta codzienna obsługa i przeglądy nigdy nie zostały wykonane.
narzedzia milwaukee sa najlepsze , wiem bo uzywam wkretarek , wiertarek , pily szbalastej super sawzall , narzedzia uzywane po kilka lat , nie do zniszczenia , zadna marka ani makita ani bosch sie nie umywa do milwaukee